KALLIRA
Nie czekałam. W momencie, gdy przejście zostało odkryte, ruszyłam w jego stronę, ignorując ostrzeżenie, którego Valerius przed chwilą mi udzielił. Każda sekunda spędzona na powierzchni wydawała się czasem oddanym bezpośrednio Giselle, a ja nie zamierzałam dawać jej tej przewagi.
– Kalliro – zawołał raz Valerius.
Nie zatrzymałam się.
– Nie będę czekać – odpowiedziałam, wchodząc na centralny
















