KALLIRA
Zareagowali natychmiast.
Zewnętrzni strażnicy przygotowali się na uderzenie, ale atak nadszedł twardo i bezpośrednio, zmuszając ich do cofnięcia się, zanim zdążyli ustabilizować formację. Podążyłam przez stworzoną w ten sposób wyrwę, trzymając się na tyle blisko boku Valeriusa, by przeć naprzód i nie dać się wciągnąć w starcie za naszymi plecami.
Odgłosy walki pozostały za mną, ostre i bli
















