VALERIUS
Komnata rady pozostawała cicha po tym, jak oskarżenia Giselle rozeszły się po kanałach Alfów, ale cisza ta niosła ze sobą napięcie, które mogłem wyczuć z każdego kierunku. Przeszedłem przez górny hol, mając za sobą swój wewnętrzny krąg, podczas gdy zebrani Alfowie obserwowali mnie uważnie, nie próbując nawet tego ukrywać.
Żaden z nich nie ukłonił się do końca, gdy wszedłem.
To samo w sobi
















