VALERIUS
W pokoju zapadła cisza po tym, jak wilk wywiadu złożył raport o kolejnym spotkaniu Torina i Giselle.
Obserwowałem Kallirę uważnie kątem oka i od razu zauważyłem zmianę
w wyrazie jej twarzy.
Nie reagowała już jak ktoś złapany w pułapkę cudzych planów. Myślała już do przodu.
– Gdzie doszło do spotkania? – zapytałem.
Wilk wyprostował się nieco. – W opuszczonej posiadłości granicznej w pobliż
















