KALLIRA
Nie spałam. W pokoju panowała cisza, ale w moim umyśle nie, a moja wilczyca przez całą noc zachowywała czujność. Za każdym razem, gdy zamykałam oczy, znów widziałam świadka i słyszałam jego ostatnie słowa.
– Ukryty rytuał.
Usiadłam przed świtem, już w pełni ubrana, skupiając całą uwagę na drzwiach. To nie było moje terytorium i nie zamierzałam poruszać się po nim tak, jakbym tu przynależał
















