KALLIRA
Podszłam bliżej, skupiając na nim uwagę w sposób, który jasno dawał do zrozumienia, że nie zadam tego samego pytania po raz drugi. Materiał wciąż tkwił w mojej dłoni, zapach był nadal świeży, i to utrzymywało moją koncentrację dokładnie tam, gdzie powinna być.
– Gdzie ich zabiera? – zapytałam.
Zawahal się, a jego wzrok na krótko powędrował ku Valeriusowi, po czym wrócił na mnie. To zawahan
















