KALLIRA
Valerius miał napięty harmonogram i, bez pytania, oczekiwał, że będę za nim podążać. Nie wyraziłam na to zgody na głos, ale też nie odmówiłam. Jeśli miałam zrozumieć, jak działa, musiałam zobaczyć to na własne oczy.
Pierwsze spotkanie odbyło się w prywatnej sali konferencyjnej w domu stada.
Kilku wysoko postawionych wilków już siedziało, gdy weszliśmy. W chwili, gdy Valerius przekroczył pr
















