VALERIUS
Obserwowałem ją po tym, jak postawiłem ultimatum, i nie poganiałem jej z odpowiedzią. Kallira nie odezwała się od razu, ale widziałem zmianę w jej skupieniu, gdy rozważała swoje opcje. Przemyśliwała skutki, nie reagowała pochopnie, a to potwierdzało to, co już o niej wiedziałem.
Wciąż wierzyła, że może kontrolować kierunek, w jakim zmierza ta sytuacja. Wierzyła, że może zostać, zebrać to,
















