Kallira
Czuwałam długo po tym, jak Valerius zasnął u mego boku. Ostrzeżenie, że wrogowie mogą podważyć prawa naszego dziecka jeszcze przed narodzinami, wciąż odtwarzało się w mojej głowie, aż gniew powoli zastąpił strach.
Giselle rozpoczęła to na długo przed tym, zanim wkroczyłam w życie Valeriusa. Teraz chciała ukształtować przyszłość mojego dziecka w ten sam sposób, w jaki próbowała kontrolować
















