KALLIRA
Trzymałam pióro w dłoni dłużej, niż się spodziewałam. Kontrakt leżał przede mną. Mojego nazwiska jeszcze tam nie było, ale czułam się tak, jakby decyzja już zaczęła kształtować wszystko wokół mnie.
Nie od razu podniosłam wzrok.
– Co się stanie, jeśli to podpiszę? – zapytałam.
Valerius nie wahał się ani chwili. – Staniesz się moja.
Jego głos był spokojny, ale w tych słowach nie było za gros
















