KALLIRA
Posłaniec przybył w ciągu kilku minut. Opuścił głowę, zatrzymując się kilka stóp od Valeriusa, po czym obiema rękami wyciągnął przed siebie zapieczętowany dokument. Nie czekałam, aż Valerius się odezwie, tylko podeszłam bliżej i odebrałam go od niego.
Pieczęć należała do Ironhold.
Moja klatka piersiowa zacisnęła się w chwili, gdy ją zobaczyłam, ale nie dałam tego po sobie poznać, kiedy ją
















