KALLIRA
W chwili, gdy drzwi szczelnie się zamknęły, całe pomieszczenie uległo zmianie. Dźwięk szybko ucichł, ale jego siła uderzenia pozostała, osiadając w ścianach i wciskając się w każdy kąt komnaty.
To, co jeszcze przed chwilą było rozbitym zgromadzeniem, zacieśniło się w coś zamkniętego, w coś, od czego nikt znajdujący się wewnątrz nie mógł już odejść.
Nie ruszyłam się od razu.
Moja uwaga spoc
















