KALLIRA
Ruszyłam do bliźniąt w chwili, gdy zgasły resztki energii rytuału, zniżając się do ich poziomu, nie myśląc o niczym innym wokół mnie. Moje dłonie natychmiast do nich powędrowały, sprawdzając pod kątem obrażeń, czegokolwiek, co powiedziałoby mi, jak wielkie wyrządzono szkody.
Bram zareagował pierwszy, jego ramię lekko zesztywniało pod moim uściskiem, gdy próbował się opanować. Jego oddech b
















