Za jej plecami rosły drzewa, a w głębokim cieniu majaczył niewyraźny zarys mężczyzny.
Zanim zdołała dostrzec, kim był, sen natychmiast zaczął rozpadać się na jej oczach. Poczuła straszliwy, rozsadzający ból głowy i upadła na ziemię, ale zamiast uderzyć o miękki, zimny piasek plaży, odniosła wrażenie, jakby przeleciała przez niego prosto w mroczną otchłań.
W swoim śnie krzyczała podczas tego nieważ
















