Przełknęła ślinę.
Mimo padającego na zewnątrz deszczu, nagle zrobiło się jej gorąco.
Naprawdę gorąco.
Kiedy znów się odezwał, jego głos był ledwie szeptem i choć nie przysunął się ani o milimetr, wciąż go słyszała.
– Bądź spokojna. To nie ten pokój. – Uśmiechnął się lekko, po czym wyprostował i odszedł od łóżka, by położyć się na sofie, mimo że, jak zauważyła Genevieve, łóżko było dość duże dla ni
















