Skinęła głową; jej wargi drżały, doznania potęgowały się, powoli przejmując kontrolę nad każdą pojedynczą cząstką jej ciała.
Lecz spełnienie nigdy nie nadeszło.
Sen rozpadł się przed nią na drobne kawałki, jak upadające fragmenty dzieła sztuki, roztapiając się w mroku.
Ktoś ponownie gwałtownie nią potrząsnął i jej oczy szeroko się otworzyły; jasne promienie słońca, wkradające się do pokoju przez r
















