"Jestem zaskoczona, że nie lecimy na twoim smoku, Wasza Wysokość. Wciąż nie zabrałeś mnie na tę przejażdżkę, którą obiecałeś" – powiedziała, wydając się teraz bardziej rozluźniona niż na początku podróży.
Usłyszała ciche burczenie w brzuchu i odruchowo położyła na nim dłoń, gładząc go nieobecnym wzrokiem.
Gdyby tylko to spotkanie mogło zostać przełożone. Choć cieszyła się z opuszczenia zamku, eksc
















