Mimo że miała już jego krew, Maeve jeszcze nie wróciła, by móc rzucić na nią swoje zaklęcia, a czuła, że opisanie jego wyglądu mogłoby pomóc Królowi w poszukiwaniach. To miał być ostatni raz, kiedy pozwoliła sobie o nim śnić, i starała się wyciągnąć wszystko, co mogła, z tego jednorazowego ryzyka.
— Nie mogę. Jestem...—
— Słaby — powiedziała głosem pełnym kpin, na co on syknął, brzmiąc niemal jak
















