Jej ręka zamarła na nocnej szacie, a ona stłumiła uśmiech, który niemal wykwitł na jej twarzy.
Imię.
Ronan powiedział, że cokolwiek się przyda, a sposób, w jaki Porywacz Koron to wypowiedział, sprawił, że uwierzyła mu na słowo.
Może ten sen nie był jednak aż tak bezużyteczny.
— Musi istnieć jakieś wyjaśnienie tego stanu rzeczy. — Jego głos wyrwał ją z zamyślenia, ale ewidentnie nie mówił do niej,
















