Genevieve cicho westchnęła.
Nigdy w życiu nie widziała czegoś podobnego – no, może poza tym kamieniem w Zapieczętowanej Galerii, ale to i tak było coś innego.
"Już czuję się lepiej". Szept króla wyrwał ją z potoku myśli; zamrugała gwałtownie.
"Co to było?" – zapytała głosem nieco drżącym od szoku, w którym wciąż się znajdowała.
"Nic ważnego" – odpowiedział król ze swoją zwykłą lekceważącą manierą,
















