"Olejek lawendowy, Milady" – powiedziała inna kobieta, gorliwie wpychając starannie zapakowany prezent w jej dłonie. Twarz, która patrzyła na nią, była poznaczona zmarszczkami w kącikach oczu, które zdawały się lśnić od nadmiaru szczęścia, a jej uśmiech był szeroki. Stał się jeszcze szerszy, gdy zdała sobie sprawę, że skupiła na sobie całą uwagę Genevieve.
Jej dłonie lekko drżały w dłoniach dziewc
















