Była to spiralna linia rozchodząca się w trzy różne strony, zakończona lokami na każdym z końców. Mała, czarna. Nigdy wcześniej jej nie widziała, aż do dzisiejszej nocy.
— Ty też go masz. — Spojrzała na Bridget, a gdy wyraz niezrozumienia na jej twarzy nie znikał, dodała: — Ten tatuaż.
— Ach, to. — Bridget zachichotała. — Wszyscy go mają. — Zmrużyła oczy, patrząc na Genevieve, jakby szukała czegoś
















