Przy drzewie stał teraz chłopiec, którego mogła już wyraźnie zobaczyć, i z przerażeniem w oczach wpatrywał się w nienaturalnie uniesione w górę serce.
— Czy ty postradałeś zmysły, Vexie? Zabiłeś ogiera ojca.
— Kolekcja serc — odezwał się dziecięcy, podekscytowany głos. — Chcę mieć kolekcję serc!
— Spójrz tylko na tę obłędną dumę w jego oczach — głos Złodzieja Koron dopłynął do jej uszu. — Nie uważ
















