Rozdział 12: Sutton
W jakiś sposób zasnęłam, gdy Alfa Lucas mnie pocieszał. Nie powinnam być zaskoczona. To był wyczerpujący dzień. Wciąż byłam ciężko ranna i dochodziłam do siebie. Byłam emocjonalnie rozbita po wszystkim, co się wydarzyło. Więc, naprawdę, nie było w tym nic dziwnego, że poddałam się czemuś, co dla odmiany wydawało się po prostu miłe.
Ale gdy się obudziłam, zauważyłam, że ramiona
















