Rozdział 92: Sutton
Stałam niezręcznie przy blacie kuchennym, podczas gdy Jack bawił się puszką napoju naprzeciwko mnie. Próbowałam zadać mu kilka pytań, ale nie odpowiadał. A przynajmniej nie odzywał się do mnie. Mogłam się domyślić dlaczego. Nie wiadomo, co jego matka naopowiadała mu o mnie, ale wątpiłam, by cokolwiek z tego było dobre.
— Jestem pewna, że Lucas ucieszy się na twój widok — powied
















