Rozdział 65: Sutton
Tarrah i pozostali przesunęli się wokół Lucasa i mnie. Poświęciłam chwilę, by podziwiać ich piękne wilki. Lucas przesunął dłonią po moim policzku, po czym cofnął się o kilka kroków. Przemienił się w swojego wspaniałego wilka o maści spłowiałego blondu. Trącając mnie szybko nosem, Rhonen wycofał się, dając głową znak pozostałym, by zrobili to samo. W ciągu kilku sekund zniknęli
















