Rozdział 85: Lucas
Trzymałem w ramionach cały mój świat. Po tym, jak potoczyła się reszta dnia, nigdy bym nie przypuszczał, że na jego koniec poczuję się tak szczęśliwy – tak kompletny. Bawiłem się pasmem włosów Sutton, przesuwając je między palcami. Jej oddech był miarowy, gdy spała oparta o moją pierś. Szczęście i spokój, które przepływały przez naszą więź, były czymś niesamowitym.
Nasza więź by
















