Rozdział 28: Sutton
Wydawało mi się, że nie oddycham. A może oddychałam zbyt ciężko. Nie potrafiłam ogarnąć tego, co reszta mojego ciała robiła z intensywnym gorącem promieniującym z mojego wnętrza. Gorącem, które rozprzestrzeniało się po całym ciele. Jakbym płonęła.
W jednej chwili pragnęłam dotyku Lucasa, a w następnej chciałem, by był daleko ode mnie. Nie mogłam oddychać. Ostre, kłujące uczucie
















