Rozdział 46: Sutton
Lucas, którego wyraz twarzy tak często był powściągliwy, wyglądał na zaskoczonego. Wyprostował się, by lepiej mnie widzieć.
– Musisz być pewna, Sutton – nalegał. – Nie planuję robić żadnych ogłoszeń o tym, że jesteśmy parą, ale ludzie będą gadać. Plotki w domu stada są nieuniknione i nie minie wiele czasu, zanim rozniosą się poza jego mury. Gdy to się stanie, nawet ja nie zdoła
















