Rozdział 93: Sutton
Wróciwszy do kuchni, Lucas zajął miejsce na stołku barowym obok Jacka. Ja trzymałam się z tyłu, opierając się o stół jadalny, żeby nie czuł się osaczony. Skrzyżowałam ramiona, by nie bawić się dłońmi i nie denerwować go.
— Cześć, Jack — powiedział Lucas. — Dawno nie byłeś w mieście, co? Założę się, że nawet nie pamiętasz ostatniego razu.
Jack wzruszył ramionami. — Chyba nie bar
















