Rozdział 34: Lucas
Po nocy z Sutton niemal całkowicie odwołałem wyjazd. Tylko po to, by porzuciła tę niedorzeczną misję wyjazdu ze mną. Myśl o tym, że jest tak blisko granicy, podczas gdy ludzie Alfy Andersa wdzierają się na nasze ziemie, przyprawiała mnie o mdłości. Rhonen protestował przez cały ranek, porzucając mnie w głębokich zakamarkach mojej podświadomości w momencie, gdy opuściliśmy miasto
















