Rozdział 42: Sutton
Lucas ujął moją dłoń. Bez słowa pociągnął mnie przez dom i wyprowadził tylnymi drzwiami. Omijając zapasy i sprzęt ogrodowy, zaprowadził mnie do brakującego fragmentu ogrodzenia i dalej w las.
– Nigdy ci nie wyjaśniono, dlaczego nasze wilki są dla nas tak ważne, prawda? – zapytał, gdy dotarliśmy na skraj małej polany.
Pokręciłam głową. – Dają wam moc – zgadywałam. – Czynią was s
















