Rozdział 62: Lucas
Jechałem za wskazówkami GPS-u z wypożyczalni, gdy głos nakazał mi skręcić w lewo. Zaprowadził mnie na polną drogę prowadzącą przez pole wysokiej trawy. Na małym wzgórzu stał stary dom wiejski. Zaparkowałem pod wiatą obok SUV-a. Wysiadając, podszedłem do bocznych drzwi i zapukałem dwa razy. Usłyszałem kroki po drugiej stronie i wkrótce drzwi się otworzyły.
– Alfo – przywitał mnie
















