Rozdział 31: Sutton
Moje dłonie drżały, gdy zamknęłam się w pokoju. Przeniknął mnie strach, ale także gniew. W zasadzie byłam bardziej zła niż cokolwiek innego. Zła, że znów pozwoliłam strachowi przejąć kontrolę. Zła, że sprawiłam kłopoty. Potem zła za to, że czuję się zła, skoro nie zrobiłam nic złego. A ostatecznie, zła na Lucasa za bycie takim dupkiem.
Rozległo się pukanie do drzwi.
– Odejdź, L
















