Rozdział 27: Sutton
Nie wiedziałam, dlaczego tak bardzo ekscytowałam się projektem Lucasa. Miałam znaleźć sposób, by stanąć na własne nogi. To zadanie wydawało się prowadzić do większego przywiązania do tego miejsca. Ale w tamtym momencie trudno było się tym przejmować. Naprawdę nie byłam gotowa nigdzie iść, a bez błogosławieństwa Alfy nie byłabym w stanie dostać pracy w okolicy. Więc to dawało mi
















