Głos Bensona nie był chłodny, a wręcz o wiele łagodniejszy niż wcześniej.
Jednak ten ton sprawił, że Juliana poczuła chłód w całym ciele i wewnętrzny lęk.
Czuła, że jeśli wypowie słowo „tak”, on skręci jej kark i prawdopodobnie wyrwie język.
Juliana starannie dobrała słowa, zanim wyjaśniła: "Nie wyraziłam zgody. Ale Suzanne i Selene płakały i błagały, by mnie zastąpić, więc musiałam im na to pozwo
















