logo

beletrystyka

Żądza Mojego Męża

Żądza Mojego Męża

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 8: Trzymając ją w ramionach
Autor: Aeliana Moreau
15 sty 2026
Benson leżał na poduszce, na której unosił się słaby zapach lekarstw. Leżał na boku i nie widział twarzy Juliany. Widział ją tylko w koszuli nocnej, a także jej śnieżnobiałe uda i nadgarstki. Gdy jej dłonie sięgały jego ramion, czuł również delikatny zapach bijący od jej rąk. Ten zapach przypominał zioła, ale był bardziej orzeźwiający niż poduszka, co natychmiast ukoiło jego niepokój. To był spokój, jakiego nigdy wcześniej nie znał. Zanim Juliana skończyła akupunkturę, wzburzenie Bensona zostało uciszone, a senność ogarnęła go po trzech dniach niespania. Benson wciąż z trudem próbował patrzeć na Julianę. Juliana wyciągnęła igły z jego ciała i powiedziała cichym głosem: – Śpij teraz. Zostanę tutaj. Te łagodne słowa sprawiły, że Benson poczuł ulgę. Nie mógł już dłużej opierać się senności i zasnął. Juliana patrzyła na śpiącego Bensona. Jego twarz wciąż była zimna, ale znacznie łagodniejsza i wyglądał o wiele lepiej bez tej bezwzględności i chłodu. Patrząc na długie, czarne i gęste rzęsy Bensona, Juliana wyciągnęła rękę i dotknęła ich. – Nie mogę uwierzyć, że ma tak piękne rzęsy. Juliana nie znała jeszcze zbyt dobrze organizmu Bensona, więc została przy łóżku. Później nie mogła już dłużej czuwać i zasnęła przy łóżku. Śpiąc, Juliana nagle wyczuła niebezpieczeństwo i jej oczy otworzyły się gwałtownie, napotykając parę szkarłatnych i żądnych mordu oczu. – Panie... mmm. Juliana zaledwie uniosła głowę, gdy Benson chwycił ją za szyję. Był tak szybki, że nie zdążyła wykonać żadnego ruchu. Tym razem Benson chwycił ją za szyję i podniósł w górę. Juliana była bliska uduszenia, gdy chwyciła ramię Bensona i mocno je wykręciła. Benson puścił ją z bólu, ale znów ruszył z pięściami. Ponownie dwoje ludzi walczyło zaciekle w pokoju, niszcząc wyposażenie wnętrza. Julianie nie udało się wygrać walki, gdy Benson był trzeźwy; teraz, gdy Benson odchodził od zmysłów, Juliana miała jeszcze mniejsze szanse na wygraną. W ciągu kilku minut Benson ponownie chwycił Julianę za gardło i przycisnął ją do łóżka. Z czerwonymi oczami, Benson mocno dusił Julianę i przycisnął swoje ciało do jej ciała, a ich temperatura gwałtownie wzrosła przez cienkie piżamy. Benson poczuł słaby, orzeźwiający zapach lekarstw bijący od jej ciała. Ten leczniczy aromat stopniowo uśmierzał jego manię. Właśnie wtedy, gdy Juliana myślała, że zostanie uduszona, Benson nagle puścił ją, wziął w ramiona, przewrócił się i położył na łóżku. Wkrótce rozległ się miarowy oddech Bensona. Zasnął. Juliana była oszołomiona. – Panie Leach? Juliana zawołała niepewnie kilka razy, ale nie było żadnej reakcji ze strony Bensona. Rzeczywiście spał. Juliana była uwięziona w jego ramionach w pozycji, która nie była zbyt wygodna, i próbowała się wyrwać z jego objęć. Ale gdy tylko się poruszyła, Benson przytrzymał ją mocniej, obejmując jej szyję ramionami. Benson trzymał ją jeszcze mocniej: – Nie ruszaj się. Juliana uznała, że prawdopodobnie po prostu udusi ją swoimi ramionami, jeśli znowu się poruszy. Ale ta pozycja sprawiała jej dyskomfort: – Niewygodnie mi w ten sposób. Miała trudności z oddychaniem. Ramiona Bensona na jej szyi nieco się rozluźniły i zmienił pozycję. Juliana próbowała jeszcze kilka razy, ale dopóki się ruszała, Benson trzymał ją mocno, jakby była poduszką. Później Juliana się poddała. Na szczęście nie cierpiała już na duszności. Benson oplótł ją ramionami i nogami. Za plecami czuła jego silną i szeroką klatkę piersiową, gdy jego silne ramiona mocno ją trzymały. Słyszała bicie jego serca, gdy jej policzek był przyciśnięty do jego piersi. To był pierwszy raz, kiedy Juliana była tak blisko mężczyzny, czując jego zapach wokół siebie. Myślała, że będzie zawstydzona, a jednak sprawiło to, że w rzadki sposób poczuła ulgę.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 8: Trzymając ją w ramionach – Żądza Mojego Męża | Czytaj powieści online na beletrystyka