Juliana spojrzała na starego pana Leacha i zapytała:
– Dziadku, czy coś jeszcze?
Stary pan Leach widział, że Juliana jest spokojna. Choć miał wątpliwości, jej postawa sprawiała, że mimo woli chciał jej wierzyć.
Spojrzał na wciąż śpiącego Bensona, rzekł „Nic” i wyszedł.
Juliana i Benson zostali w pokoju sami.
Juliana patrzyła na śpiącego Bensona, a potem na jego ramię całe we krwi i poczuła się doś
















