Stary pan Leach, widząc Julianę, pospiesznie ją zawołał:
– Jill, chodź tutaj.
Jayden podniósł wzrok na Julianę. Miała na sobie długą beżową sukienkę, a jej gęste, jedwabiste i kręcone włosy kołysały się jak wodorosty, gdy szła.
Zeszła elegancko ze spiralnych schodów niczym królowa, szlachetna i olśniewająca.
Jayden nie mógł powstrzymać się od patrzenia prosto na nią. Za każdym razem, gdy ją widzia
















