Benson podniósł wzrok i przerwał jej: „Juliano, nie obchodzi mnie, jaka byłaś ani z kim byłaś. Dla mnie liczy się tylko teraźniejszość i przyszłość”.
Odkąd się poznali, nikt inny nie miał prawa wstępu do ich życia.
Juliana trzymała się swojego wyjaśnienia: „Z żadnym z nich nie spałam...”
Twarz Bensona spochmurniała. „Nie obchodzi mnie to, co minęło”.
Mógł być zazdrosny, ale nie mógł mieć pretensji
















