Zach był w szoku.
Ten zdystansowany i arogancki Benson się zmienił!
Kiedy Juliana skończyła jeść, Benson towarzyszył jej w wyjściu na dziedziniec.
Na dziedzińcu rosło ogromne drzewo, które było równie stuletnie, co sama rezydencja.
Pies Wolfy odpoczywał pod drzewem, obok swojej luksusowej budy.
Juliana usiadła na ławce na dziedzińcu, patrząc spokojnie na Zacha, nie ponaglając go.
Benson wyszedł z
















