Oczy Juliany rozbłysły lekko i uśmiechnęła się. „W takim razie weź jeszcze trochę.”
Benson skinął głową, ale odłożył jajko sadzone i zabrał się za makaron, który pachniał zachęcająco.
Jednak część nitek była rozgotowana, inna na wpół surowa, a całość tak kwaśna, że aż nim wstrząsnęło i musiał złapać oddech.
Juliana spojrzała na niego. „Co się stało?”
Benson z trudem przełknął kluski i powiedział z
















