logo

beletrystyka

Żądza Mojego Męża

Żądza Mojego Męża

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 7: Lista
Autor: Aeliana Moreau
14 sty 2026
Juliana zerknęła z uśmiechem na podbrzusze Bensona: – Są potrzebne, by poprawić funkcjonowanie twoich nerek. Benson powiedział zimnym głosem: – Nie zrobiłaś tego celowo? Juliana wstała i rzekła: – Nie musisz tego jeść. Ale jeśli kuracja nie zadziała dobrze, to nie moja sprawa. Benson podejrzewał, że Juliana robi to celowo, ale nie mógł temu zaprzeczyć, a tym bardziej nie zjeść tego, bo marne wyniki byłyby jego winą, a nie kwestią jej umiejętności medycznych. Benson po raz kolejny poniósł klęskę. Juliana powiedziała: – Idź wziąć prysznic, bo po zabiegu akupunktury nie będziesz mógł się myć. Och, ja muszę wziąć prysznic pierwsza. Nie zapomnij poprosić pokojówki o przyniesienie moich ubrań. Po tych słowach poszła do łazienki, zachowując się tak, jakby była u siebie. Benson napisał listę i zastanowił się przez chwilę, po czym dopisał na końcu jedno słowo – prezerwatywy. Poprosił Philipa o kupienie prezerwatyw, ale tylko po to, by wprowadzić innych w błąd, aby nikt nie dowiedział się, że Juliana potrafi go wyleczyć, i jej nie zamordował. Benson spisał listę, wezwał kamerdynera Philipa i poinstruował go, by zdobył lekarstwa. Philip wziął listę i zamarł, gdy zobaczył ostatnią pozycję. Ale nie zadawał więcej pytań i wrócił do starego pana Leacha. Stary pan Leach również zamarł, gdy usłyszał, że na liście są prącia jelenia i prezerwatywy. Po czym powiedział z uśmiechem: – Idź i kup je szybko. I nie zapomnij kazać pokojówce zanieść na górę ubrań Juliany. Te dwie rzeczy dowodziły, że jego wnuk zaczynał rozumieć, nawet jeśli był impotentem. To była dobra rzecz. Stary pan Leach nie myślał zbytnio o innych lekarstwach, uznając jedynie, że Benson używa ich, by ukryć swoje zakłopotanie. Philip wkrótce wrócił z zakupami, podczas gdy stary pan Leach czekał na dole. Wyjął prezerwatywy i mocno je nakłuł długą igłą, którą wcześniej przygotował. Philip był oszołomiony tym, co zobaczył. Stary pan Leach skończył i kazał Philipowi szybko zanieść je na górę. Uśmiechał się, patrząc, jak Philip wchodzi po schodach: – Teraz mogę czekać na prawnuka. Gdy Juliana wyszła z łazienki, Philip wniósł leki, posłał jej wyjątkowo życzliwe i pełne szacunku spojrzenie, po czym wyszedł z uśmiechem. Benson spojrzał na Julianę z mokrymi, falowanymi włosami opadającymi luźno na ramiona. Jej jasna cera była nieco zaczerwieniona po kąpieli. Teraz wyglądała na bardziej zrelaksowaną i uroczą, a mniej zdystansowaną i dumną niż wcześniej. Patrząc na nią, Benson poczuł lekkie podniecenie i niepokój. Juliana sprawdziła leki, które kupił Philip, i powiedziała, nie podnosząc głowy: – Idź wziąć prysznic, ja zajmę się dozowaniem leków. Jej głos brzmiał miękko, nie był tak zimny jak wcześniej, lecz bardziej pociągający. Benson pociągnął nerwowo za krawat i poszedł do łazienki. Gdy wyszedł, Juliana przygotowała już leki i wysterylizowała srebrne igły. Juliana usłyszała dźwięk otwieranych drzwi i spojrzała na Bensona. Po wyjściu spod prysznica Benson miał tylko ręcznik wokół bioder, a z jego włosów kapała woda. Krople spływały w dół po jego kanciastej twarzy na obojczyki, wyraźnie zarysowane mięśnie brzucha i... Jego ciało było tak gorące, że Juliana nie mogła powstrzymać się od przełknięcia śliny i odwrócenia wzroku z rumieńcem. Wskazała na stół: – To jest mikstura. Zażyj ją razem z prąciami jelenia. Czy on specjalnie był tak fascynujący, by ją uwodzić? Benson zerknął na nią, zażył lekarstwo, a potem poszedł wysuszyć włosy. Gdy skończył, Juliana kazała mu położyć się na łóżku i zaczęła przeprowadzać zabieg akupunktury. Kiedy była Mirandą, była już dumną uczennicą pana Schroedera ze starożytnej szkoły medycznej. Akupunktura była dla niej bułką z masłem. Jednak nigdy nie ujawniła swojej prawdziwej tożsamości. Czy ta tożsamość również zostanie jej odebrana przez Wendy? Juliana potrząsnęła głową, by odpędzić te myśli, które ją rozpraszały. Jej tożsamość mogła zostać odebrana, ale jej umiejętności medyczne i zdolności były czymś, czego Wendy nie mogła jej zabrać!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 7: Lista – Żądza Mojego Męża | Czytaj powieści online na beletrystyka