„To prawda...” Juliana właśnie otworzyła usta, gdy zobaczyła lekko zaczerwienione oczy Bensona, co oznaczało, że jego mania zaraz znów zaatakuje.
Juliana pośpiesznie powiedziała: „To Jermaine wziął szklany dzbanek, żeby mnie uderzyć, ale go kopnęłam. Dzbanek upadł na ziemię, a odłamek szkła odskoczył i zranił mnie w nogę. To nic poważnego i nie bolało.”
Powiedziawszy to, podniosła rękę, by zasłoni
















