Babcia spojrzała na Julianę: "Co się dzieje?"
Jermaine, jej syn, leżał teraz na szpitalnym łóżku ze złamaną prawą nogą i wciąż zabandażowaną dłonią.
Jako matka była naturalnie załamana.
Juliana zerknęła na Suzanne, która patrzyła na nią z dumą.
Babcia bardzo ceniła szacunek wobec rodziców i nigdy nie pozwoliłaby na to, by córka biła ojca. Gdyby dowiedziała się, co zrobiła Juliana, znielubiłaby ją.
















