Dom rodziny Leachów zajmował rozległy teren, na którym znajdowało się wiele obiektów rekreacyjnych oraz małe pole golfowe.
O odkrytym basenie nie trzeba było nawet wspominać.
To, co zszokowało Selene, to fakt, że w ich rezydencji znajdowało się średniej wielkości oceanarium.
Jak można to nazywać domem? To była po prostu atrakcja turystyczna!
Selene nie mogła się powstrzymać i zaczęła robić zdjęcia
















