Gdy starszy pan Leach usłyszał te słowa, w uszach mu zaszumiało i nie słyszał już niczego, co potem mówił stary pan Yates.
Mógł tylko spojrzeć na Zacha z osłupieniem. „Czy jest jakiś inny sposób?”
Zach potrząsnął głową. „Benson musi przetrwać to sam”.
Atak choroby Bensona był tak gwałtowny i zmieniał się szybciej, niż Zach przewidywał.
Starszy pan Leach mógł jedynie pokładać nadzieję w rękach Juli
















