W tej chwili Selene była już wleczona w stronę lodowej trumny. Kurczowo uczepiła się krawędzi parzącej zimnem skrzyni, nie chcąc puścić.
Krzyczała: „Juliano, nie chcę wychodzić za Bensona zamiast ciebie! To szalony, odrażający potwór, któremu zostało niewiele życia!”
Philip znał reputację młodego panicza w świecie zewnętrznym, ale słowa Selene wypowiedziane prosto w jego twarz były proszeniem się
















