Jermaine powiedział znacząco: „Chociaż Benson jest nieco porywczy i nie przeżyje roku, rodzina Leachów jest najbogatsza w Mieście F, posiada majątek i wpływy”.
„Nawet jeśli Benson umrze, nadal będziesz Panią Leach i będziesz wieść wygodne i dostatnie życie na zawsze”.
„Jill, tata robi ci przysługę. Nie jesteś dobrze wykształcona i masz złą reputację. To twoje szczęście, że wychodzisz za...”
Juliana nie zawracała sobie głowy słuchaniem jego obłudnych słów. Odwróciła się do niego plecami i położyła: „Zawołaj mnie, gdy przyjedzie samochód rodziny Leachów”.
Jermaine nie powiedział nic więcej i wyszedł, skoro poszła na kompromis. Poprosił pokojówkę, by pilnowała drzwi, żeby Juliana znów nie uciekła lub nie popełniła samobójstwa.
Po wyjściu Jermaine'a, Juliana przeczytała najważniejsze wiadomości na swoim telefonie.
[Miranda Sanchez, najsłynniejsza bywalczyni salonów w Mieście S, zmarła o 9:00 rano i pozostawiła majątek rodziny Sanchez swojemu narzeczonemu...]
Juliana nie czytała tego dokładnie, ale kliknęła w jeden z filmów z wywiadem.
Był to reporter przeprowadzający wywiad ze Stewartem.
Juliana zacisnęła pięści i oddychała ciężko, widząc zmęczoną twarz Stewarta, jego zaczerwienione od łez oczy i wyraz złamanego serca.
Hipokryta!
W nagraniu Stewart zdołał wydusić między szlochami: „Nie zmienię nazwy Grupy Sanchez. To jedyny dowód na to, że Miranda była na tym świecie”.
Powiedział: „Oprócz firmy i nieruchomości, przekażę pozostałe 100 milionów dolarów z majątku pozostawionego przez Mirandę potrzebującym”.
„Bardzo kocham Mirandę i przez trzy lata nie wejdę w żaden związek ani się nie ożenię” – dodał Stewart.
Juliana widziała, że Stewart ma na sobie biały fartuch i okulary, jest elegancki i łagodny, zupełnie nie taki jak na sali operacyjnej.
Ale to był ten sam człowiek, który rozciął jej serce i wypowiedział te zimne, bezduszne słowa!
Wendy powiedziała, że serce Mirandy było brudne i wyrwali je tylko dlatego, że go kochała!
I nawet oszukali Timothy'ego!
Juliana wzięła głęboki oddech. Nie było potrzeby tracić czasu na urazę, skoro w tej chwili nie mogła się zemścić.
Wyszukała Timothy'ego Greene'a, aby dowiedzieć się o jego obecnej sytuacji, ale nie znalazła o nim żadnych wiadomości.
Cóż, rodzina Greene była najbogatsza i najpotężniejsza w Mieście S, a Timothy był osobą skromną, więc nie było o nim głośno.
Myśląc o tym, że Wendy jest aktorką głosową, Juliana martwiła się, że użyje swojego głosu, by oszukać Timothy'ego.
Ale po namyśle uznała, że byłoby to bardzo niewłaściwe. Gdyby Wendy dowiedziała się o niej, rodzina Lewisów nie mogłaby jej ochronić.
Rodzina Leachów mogłaby pomóc, ale nie była jeszcze młodą damą z rodu Leachów, a nawet gdyby była, Leachowie mogliby nie chcieć jej chronić.
Rozważała wiele opcji.
W końcu zdecydowała, że nie może działać lekkomyślnie, skoro nie była pewna, czy rodzina Leachów ją wesprze.
Musiała pozostać przy życiu, aby dokonać zemsty!
Juliana spojrzała na swoje palce i uśmiechnęła się lekko: „Heh, Wendy, nie pozwolę ci robić tego, co chcesz”.
O wpół do szóstej przyjechał samochód rodziny Leachów.
Jermaine przyszedł zawołać Julianę. Widząc, że jest w białej sukience, z bladą twarzą i włosami opadającymi jak u ducha, powiedział ze złością: „Dlaczego nie zrobisz makijażu i nie zmienisz ubrania? Próbujesz tak straszyć ludzi?”
Juliana zignorowała go i zeszła prosto na dół.
Jermaine był niespokojny, ale nic nie mógł na to poradzić. W końcu samochód przyjechał i nie było czasu na czekanie.
Przy schodach stała Selene Lewis w białej halce, wyglądająca uroczo, słodko i delikatnie.
















