Wyczuwając niebezpieczeństwo, Juliana pospiesznie ponownie stanęła przed Billym. „Ty i ja nie mamy już żadnej relacji i z pewnością nie będziemy jej mieć w przyszłości.”
Czuła silną, morderczą aurę Bensona, nawet stojąc do niego tyłem. Powiedziała zimnym głosem: „Jeśli będziesz upierał się przy nękaniu mnie, sprawię, że pożałujesz przyjścia na ten świat.”
Billy gapił się tępo na Julianę. „Naprawdę
















